Nie no, nie przesadzajmy z ciężkimi chorobami. Typ miał doła i czuł, że piłkarze go zawiedli i że to nie ma już sensu. Nigdy nie miałeś tak, że robisz coś trudnego i nie wychodzi, chociaż zajebiście się starasz? To może przytłoczyć, zwłaszcza jak wcześniej to wychodziło. To też człowiek, a jak na Portugalczyka przystało, emocjonalny.



