Mi się ten rynek transferowy pomieszał. Już nie będę oceniał słuszności tego ruchu z Jacksonem, który stał się takim minimemem, jako opcja na odciążenie Kane'a nie wygląda to źle, ale coś co chłopaki pisali w ostatnich dniach. Straszny się zrobił rynek napastników. Już my 6 lat temu płaciliśmy ponad 60 mln za Jovicia, przechodząc do tego roku to NUFC i LFC płacą za wynalazki kwoty zbliżające się do 100 mln, MUFC za byle Hojlunda płaci wagon pieniędzy, a gwarancji wyższej niż "może się uda" nie ma.
Pozostaje jedynie współczuć klubom, które będą zmuszone prędzej czy później szukać rozwiązań na środek ataku.


