Trudny mecz, w drugiej połowie Polakom niewiele wychodziło, w 3. i 4. kwarcie oddaliśmy może ze 4 rzuty z dobrych, przygotowanych pozycji. Ratował na tylko i wyłącznie hero ball Loyda. Z drugiej strony dobrze pracowała nasza defensywa i Żydzi poza 3 kwartą też nie błyszczeli.
Niech tylko ktoś nauczy grać w kosza tego Balcerowskiego, bo koleś jest pośmiewiskiem. Wczoraj mu naliczyłem 0/7 z rzutów wolnych (1/11 w całym turnieju jeśli dobrze liczę), nie potrafi na boisku zupełnie nic, nawet fizycznie przepychali go goście o głowę niżsi. Dramatycznie słaby koszykarz, szok że on się parę lat temu ocierał o NBA



