Założeniem jest, że część ludzi po kilku postojach w takim korku, zamieni samochód na rower/spacer/zbiorkom. Nawet nie zdajesz sobie sprawę jak wielu ludzi jeździ do pracy samochodem mając 1-2km. I nie mówię tu o ludziach, którzy po pracy muszą gdzieś pojechać lub załatwić coś po drodze, ale o takich co są po prostu zbyt leniwi, żeby ten dystans przebyć na piechotę albo zbyt dumni, żeby podjechać trzy przystanki.



