Trzeba byc mentalnie menelem z lat 90 zeby postrzegac auto jako swiadectwo swojego statusu majatkowego. Najlepiej jeszcze zeby to auto bylo w leasingu na warszawskich numerach.johny batonik pisze: ↑03 wrz 2025, 15:16Trzeba byc biedakiem żeby widzieć wyższość autobusu i tramwaju nad autem.
To nie jest krecenie na siebie bata tylko brak egoizmu. Co mi po tym, ze przez lata ladowano kase w modernizacje drog w miastach jak i tak nadal musze stac w korkach a czas przejazdu nieustannie sie wydluza? Moze i siedze sobie wygodnie w aucie, ale zbiorkom ma te zalete ze w tym samym czasie przewiezie z 50 razy wiecej osob niz jednego kierowce nawet w najnowszej osobowce. Domagam sie wprowadzenia oplat za wjazd do miasta, bo to znaczaco zredukuje ilosc samochodow i pozwoli szybciej sie przemieszczac. Kogo nie bedzie na to stac, to znaczy ze nie jest mu to wcale tak potrzebne i szybko dostosuje sie do innych warunkow.johny batonik pisze: ↑03 wrz 2025, 15:16To jest właśnie to. Gdybyś miał auto, nie kręciłbyś sam na siebie bata.
Ale spokojnie jeszcze pare lat i tez to do Ciebie dotrze czy bedziesz chcial czy nie. O ile bedzie Cie stac na kupno elektryka (swoja droga polecam, mega wygodnie sie jezdzi i przyjemniej sie stoi w korku).



