A ja oglądam dużą przyjemnością.
W sumie można zacząć od piątego odcinka, bo tam zostały przedstawione wydarzenia z początku fabuły. Plus taki, że łatwiej byłoby "przełamać lody", gdyż pierwszy odcinek dla niejednego okazał się szokiem i zaczęło się szafowanie "Disneyem".



