Alcaraz mial do tej pory spore problemy z Djoko na kortach twardych ale wczorajszy mecz bez wiekszej historii. Serb powalczyl w drugim secie przegral go i w trzecim zeszlo z niego calkowicie powietrze. Nie napisze ze Nole sie skonczyl bo to tenisista wciaz wybitny w tym roku cztery polfinaly szlemow wiec lata leca a roznica jest taka ze przestal te turnieje wygrywac ale wciaz kreci wyniki nieosiagalne dla calej reszty oczywiscie poza Alcarazem i Sinnerem.
Skoro doszlismy do Wlocha to ogral on FAA. Kanadyjczyk najwiekszym zaskoczeniem turnieju mezczyzn. Od dawna mowilo sie o nim ze ma spory potencjal jednak tylko momentami byl w stanie wejsc na najwyzszy poziom. Moze tym razem cos zaskoczylo.
Zaskoczylo cos na pewno u Sinnera i to z poteznie bo w niedziele zagra piaty z rzedu final wielkoszlemowy. Jezeli go wygra to okaze sie ze gdyby nie ta jego zapasc w finale RG gdzie mial pilki meczowe ale przegral z Alcarazem to facet w wieku 24 lat zrobilby kalendarzowego wielkiego szlema czyli cos co nie udalo sie nikomu z wielkiej trojki. Najblizej byl Djokovic ale juz witajac sie z gaska rozegral bardzo slaby final US Open z Medvedevem.
No pojebany jest ten rudzielec. Nie jest to zaden magiczny tenis i prawde mowiac normalnie to jego spotkan nie ogladam bo sa raczej nudne ale nie da sie zaprzeczyc wielkosci Wlocha. Powstrzymac go moze tylko Alcaraz i mysle ze przez najblizsze lata bedzie to wlasnie tak wygladac niczym rywalizacja Nadala z Nole za ich najlepszych lat. Licze w niedziele na Hiszpana.
A co do turnieju kobiet no to odbywa sie. Swiatek jak wszyscy wiemy odpadla z Anisimova, Taki jest ten tenis. Lejesz kogos 6:0 6:0 a miesiac pozniej z nim przegrywasz w dwoch setach. Fajna sprawa dla tej dziewczyny bo po takim finale mozna sie bylo zalamac.


