Sztafety lubiłam bardzo1234 pisze: ↑14 wrz 2025, 15:47Na 60 metrów w gimnazjum zszedłem poniżej 8 sekund, później w szkole średniej jak na zawodach jako pierwszoklasista, trafiłem na dwa razy większych byczków z 3-4 klasy to mi się odechciało![]()
w późniejszych klasach już nie startowałem. Generalnie jak mnie brał wuefista to na każdym dystansie byłem gotowy do walki
Na 1000 metrów życiówka jakoś 2:55, na setkę około 12.20-12.30 jak dobrze pamiętam. Były też przełaje, skok w dal, jakieś sztafety. Działo się. Fajne czasy i szkolna liga
![]()
Dla mnie najlepszy dystans to był chyba 800 metrów choć jest najcięższy ogólnie. Pamiętam jak w szkole na tej szlakowej bieżni na Lechii biegałyśmy na czas. Jakoś pechowo zawadziłam się o nogi koleżanki i jak długa runęłam na tą szlakę. Wstałam, otrzepałam się i pobiegłam. Tylko jednej koleżanki nie udało mi się wyprzedzić, ale czasowo trochę straciłam ...
Ale ogólnie to nie pamiętam swoich wyników. Tylko to 9.99 mi utkwiło. Tak do tego dążyłam, żeby poniżej 10 zejść



