Fajdek też się kończy niestety. Następców coś nie widać, podobnie jak w reszcie konkurencji rzutowych. A to zawsze były pewniaki medalowe.
W biegach też było lepiej, Bukowiecka może mieć ciężko w finale. Jak że sztafetami stoimy? Bo mieliśmy też mocne 4x400 swego czasu.
Jest jeszcze nasza oszczepniczka, ale nie wiem w jakiej formie.



