Półfinały najszybsze w historii, a sam finał zapowiadają na taki, że padnie rekord świata. Bukowiecka nawet jakby zeszła poniżej 49 sekund to może nie dać medalu. Kosmos.
4x400 kobiet z zajechaną Bukowiecką, coraz starszą i niestety słabszą Święty, młodą-zdolną Kuś, oraz nominalnie płotkarką Gryc. Co to da, to najpierw niech wejdą do finału
4x400 męskie mamy dwóch niezłych zawodników, Duszyński i Szwed którzy biegali w mieszanej. Poza nimi raczej nikogo konkretnego nie ma.
4x100 czy męskie, czy żeńskie, bez większych perspektyw. No na MŚ jest kosmiczny poziom. Przejście kwalifikacji będzie super.
W tym sezonie najlepszy rzut na 60.42 m, średnio na zawodach rzucała gdzieś 57-58 metrów. Ostatnie zawody przed MŚ to rezultat 55.31
Rzuty na poziomie 55 metrów na poprzednich MŚ nie dawały awansu do finału. Finał dał rzut powyżej 59 metrów, a medal brązowy - 63 metry. Tak było na dwóch poprzednich MŚ (Eugene i Budapeszt). Na jeszcze wcześniejszych MŚ, do finału było potrzebne ponad 60 metrów a na medal ponad 65.
Także sytuacja jest taka, że musi rzucić najlepiej w sezonie żeby przejść kwalifikacje. A w finale żeby marzyć o medalu, musi dołożyć jeszcze ze 3-4 metry do tego.



