Nie piszę o obecnej sytuacji. W Brighton tylko trenował i był po koszmarnej kontuzji, a w Feyenordzie od razu doszli do logicznego wniosku, żeby mieć z niego pożytek to musi grać.
Urbański niby nie trenował? Czytałem z nim wywiad, że normalnie przepracował okres przygotowawczy. Do tego 15 meczy w Serie A, może nie w pełnym wymiarze ale jednak. Jak dla mnie to nie jest ktoś kogo należy ostrożnie wprowadzać. To nie Liga Mistrzów tylko pieprzona Ekstraklasa gdzie dziadek Grosicki od kilku sezonów jest najlepszym piłkarzem. O czym my mówimy?



