Mimo wszystko niemal błyskawicznie posypała nam się potęga. Nawet nie można powiedzieć, że zawiodły pewniaki bo ich już po prostu nie ma .W rzutach albo już pokończyli kariery, albo są u schyłku kariery. Młodych praktycznie nie widać. W biegach konkurencja zrobiła się zbyt silna - żeby Bukowiecka mogła zdobyć medal, którąś z pierwszej trójki musiałaby nie startować.
Teraz udało się potrzymać serie, ale co będzie na kolejnych IO czy MŚ.



