Na pewno ci bracia Nikolov (21 i 18 lat) zabetonują się w tej kadrze na lata. Spore talenty.
Ten finał w ich wykonaniu to na pewno duża niespodzianka, ale na pewno ogromną robotę zrobiła łatwa drabinka. Ominęli Francję, Brazylię, czy Słowenię a jedyną mocną drużynę którą pokonali w drodze do finału to USA które grało rezerwowym składem (a i tak ledwo to Bułgarzy przepchnęli) i dopiero w finale trafili mocnych Włochów którzy ich przewalcowali. Jak dla mnie to bardziej niespodzianka porównywalna do tego naszego wicemistrzostwa z 2006 roku i jak na kolejnym turnieju wszyscy faworyci (w tym Polacy) dojadą z forma to wyżej niż jakiś ćwierćfinał pewnie nie podskoczą.



