Gdyby ktoś szukał odpowiedzi na pytanie "Co się dzieje z Kacprem Urbańskim?" to być może znajdzie odpowiedź w tym tekście.
Fragment
więcej pod linkiemDrugiego października Kacper Urbański był aktywny, rozbiegany, pokazujący się do gry. Skaczący do pressingu, zresztą z tego wynikała też jedna z jego dwóch szans, choć bramkarz rywali obronił uderzenie. W niektórych sytuacjach jeszcze nie był w stanie postawić się przeciwnikom w fizycznej walce, ale nie unikał starć, sprytem nadrabiając w kilku sytuacjach. Piłką operował szybko, jakby z przekonaniem i celowością, nawet jeśli nie wynikało z tego nic ponad utrzymanie drużyny w jej posiadaniu. Schodząc z boiska po nieco ponad godzinie gry mógł czuć względną satysfakcję z tego, co w europejskich pucharach zaprezentował.
Niestety, w przypadku obiecującego pomocnika reprezentacji Polski zgadza się tylko data i, w jakimś sensie, scena.
Drugiego października 2024 roku grał na Anfield w Lidze Mistrzów przeciwko Liverpoolowi.
(...)
Możliwe, że po prostu ulegliśmy wrażeniu wynikającemu z imponującego momentu, jaki Urbański miał w sezonie 2023/24, gdy polski futbol desperacko potrzebował dobrych informacji. Po fatalnym okresie pracy z kadrą Fernando Santosa; przeciętnym wrażeniu ze startu jego następcy, Michała Probierza; awansie w rzutach karnych z Walią i bez strzału celnego w Cardiff, każdy potrzebował nadziei i chciał kupić narrację “odwagi”, którą Urbański uosabiał.
https://open.substack.com/pub/zachodnyd ... d&r=1vmf59



