Dla mnie zawsze olbrzymie wrażenie robiło to jak dużo Kane daje swojej drużynie każdym kontaktem z piłką. Wczoraj absolutny obłęd pod tym względem, tam wszystko się zgadzało, wszystko miało jakiś sens.
Czasami w kontekście napastników patrzy się głównie na gole, ale Kane zawsze dawał dużo więcej, w Spurs było tak samo. Mam jednak wrażenie graniczące z pewnością, że Anglik grą dla Bayernu stał się jeszcze lepszym piłkarzem.



