Pełnoprawna nie, ale jednak miotła
Nowym szkoleniowcem Rangersów został Niemiec, który w zeszłym sezonie prowadził Sheffield Wednesday. Wtedy jeszcze wolne od problemów, spokojnie się utrzymali (12. miejsce z mniej więcej taką samą stratą do baraży, co przewagi nad strefą spadkową). Latem coś się jednak musiało już dziać, bo odszedł w lipcu przed startem rozgrywek. Finezyjnej piłki bym się nie spodziewał, może po prostu da im trochę spokoju, stabilizacji i samo to dużo pomoże w ich obecnej sytuacji.



