Fascynujący coach z tego Fariolego: objął Niceę, ludzie się zachwycali, bo zrobił z nich defensywną maszynkę, z naszym Bułeczka, pod koniec nie wytrzymali tempa i o ile 5. miejsce z Niceą normalny wynik, to chyba był niedosyt; potem objął Ajax w kryzysie i przy tym samym schemacie - granie na maxa potencjału i super tyły, tam poszła historyczna parodia na koniec sezonu, aż ciężko było jechać po coachu tak po prawdzie, bo wyglądali dużo lepiej niż wcześniej i teraz też chyba słabo, no i piłkarze mocno przyczynili się do tej kompromitacji. Ale przegrali mistrzostwo, co tu dużo gadać.
To teraz objął Porto w kryzysie i zrobił z nich defensywną maszynkę, znowu Polacy filarami tej defensywy - ciekawe czy tym razem dowiezie czy w końcu też padnie jego ekipa.
Dowiezie, tzn. coś ugra w końcu, czy znowu będzie obiektywnie dobry wynik będący niedosytem, bo w 1. części sezonu hulało.



