Byłem na koncercie Kukona dzisiaj, ale jak płyta mi podeszła tak nie jest ona typowo koncertowa. Dobrze, że zagrał też stare kawałki to tak to byłbym trochę rozczarowany.
Myślałem żeby jeszcsr tydzień temu iść na Aviego, ale ta ostatnia płyta średnio mnie przekonała.



