2. kolejka
Hamrun Spartans - Lausanne-Sport 0:1 (Diakite 38')
Mistrzowie Malty, którzy w tym sezonie europejskich pucharów poradzili już sobie z Zalgirisem Wilno i RFS Rygą, do końca walczyli dziś z zespołem ze szwajcarskiej Super League na stadionie q Ta' Qali, gdzie do końca spotkania rozbrzmiewała orkiestra. Pierwszy kwadrans spotkania był dość wyrównany, później jednak inicjatywę przejmować zaczął zespół z Lozanny. W 25 min. po dobrze rozegranej akcji przed szansą na zdobycie gola stanął Theo Bair, jednak jego uderzenie obronił z pomocą obrońcy bramkarz Hamrun Spartans Henry Bonello. Gospodarze mieli swoją wielką szansę w 35 min., kiedy to po serii błędów obrony gości piłkę w okolicy jedenastego metra dostał w prezencie Saliou Thioune, jednak Senegalczyk z włoskim paszportem uderzył na siłę, prosto w bramkarza Karlo Leticę. Ta zmarnowana szansa zemściła się już kilka minut później, kiedy Gaoussou Diakite ładnym uderzeniem z rotacją trafił do siatki tuż przy słupku. Po przerwie Diakite mógł podwyższyć wynik, jednak przedarłszy się lewą stroną pola karnego trafił w boczną siatkę. W 51 min. gospodarze znów mogli pokusić się o zdobycie gola, ale raz jeszcze nieskuteczny był Saliou Thioune - minąwszy dryblingiem obrońcę uderzył bardzo niecelnie. W ostatnich 20 minutach gospodarze ambitnie walczyli by odrobić straty. W 85 min. po ogromnym zamieszaniu w polu karnym gości strzał rezerwowego Jovana Cadjenovicia został wyblokowany na rzut rożny. W doliczonym czasie gry okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystał rezerwowy Nicky Beloko, który z dogodnej pozycji uderzył nad bramką gospodarzy.
Póki co mistrzowie Malty pozostają bez punktu w fazie ligowej Ligi Konferencji, ale sama ich obecność w tych rozgrywkach jest sukcesem. Swoje szanse na zwycięstwa będą jeszcze mieli, bo zagrają m.in. z Lincoln Red Imps i Shamrock Rovers.



