Copa Libertadores

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa Libertadores

Post autor: Cement » 24 paź 2025, 1:19

1/2 finału, pierwszy mecz

Flamengo - Racing Club de Avellaneda 1:0 (Carrascal 88')
Drużyna Racingu, która w dwumeczu z Velez nie straciła gola, ewidentnie przyjechała do Rio z zamiarem wywiezienia remisu - można było się podziewać, że nie padnie tu zbyt wiele goli. Początkowo goście próbowali jeszcze wysokiego pressingu, potem oddali jednak inicjatywę Flamengo, które zresztą w 1. połowie niewiele potrafiło z tego zrobić. Racing miał swoją okazję do zdobycia gola - w 34 min. po rzucie rożnym do efektownego woleja złożył się Santiago Solari, jednak jego uderzenie wybronił Agustin Rossi. W doliczonym czasie gry bliski zdobycia gola dla Flamengo był Pedro, jego strzał z bliska obronił jednak Facundo Cambeses. W 2. połowie stwarzanie sytuacji bramkowych nadal szło pilkarzom z Rio de Janeiro jak po grudzie, dobrze zorganizowany w defensywie Racing bronił się skutecznie. W 77 min. przed szansą na otworzenie wyniku stanął pozostawiony w polu karnym bez opieki rezerwowy gospodarzy Samuel Lino, jego uderzenie obronił jednak Cambeses. W 88 min. Lino dopiął jednak swego - przy wrzutce w pole karne wybiegł zza pleców obrońców i uderzeniem głową przerzucił piłkę nad Agustinem Rossim. Rewanż na El Cilindro zapowiada się bardzo ciekawie, tym razem Racing nie będzie mógł już zastosować taktyki takiej jak we wczorajszym meczu czy dwumeczu z Velez Sarsfield.

Dziś w nocy w pierwszym meczu drugiego półfinału LDU Quito zagra z Palmeiras. Faworytem są oczywiście Brazylijczycy, ale LDU i tak osiągnęła spory sukces - tak trzeba traktować dotarcie do najlepszej czwórki przez klub spoza Brazylii i Argentyny (w poprzednich trzech sezonach dokonał tego tylko urugwajski Penarol).


Wróć do „Piłka nożna na świecie”