aż wpisałem sobie zbyszek wodecki teksty i widzę pierwszy:
Krzykliwe miasto męczy wprost i drażni mnie
(Tak drażni mnie)
Po prostu drażni mnie (tak drażni mnie)
Tak bardzo drażni mnie (tak bardzo drażni mnie)
Że często w skórę Robinsona chciałbym wejść
(W skórę Robinsona wejść)
I aż do samych pięt w niej ukryć się (w niej ukryć się)
drugi:
Ona beczy kiedy on
Opowiada jaki dom wybuduje dla niej sam
Kiedyś tam, kiedyś tam
I tak sobie marzą, wszak
Tego domu ciągle brak
Taka kawiarniana miłość
Bywa tak, bywa tak
Bywa tak, bywa tak
dalej mi się nie chce, faktycznie kreatywne.



