Odświeżam temat, bo chyba warto.
Osiemnaście (18!) spotkań bez porażki, tyle ma na swoim koncie Jagiellonia. Biorąc pod uwagę, że w skład tych spotkań wchodzą wojaże w europejskich pucharach, to musi robić i robi olbrzymie wrażenie.
Jest to trochę inny wymiar, przykład, że polski klub może łączyć ligę z pucharami, jednocześnie cały czas rosnąć. Pierwsze mistrzostwo w historii klubu to nie był przypadek, Jagiellonia pozostaje w czołówce, walczy o mistrzostwo i gra z powodzeniem w europie. Wiem, że to tylko LK, ale wrażenie jest w tej konsekwencji i braku głupich wpadek. Duże brawa dla Jagiellonii.



