St. Pauli - Hoffenheim 0:3
To było bardzo przekonujące zwycięstwo na St. Pauli w Hamburgu i udany rewanż za poprzedni sezon, kiedy Hoffenheim przegrało oba mecze z "Piratami". Drużyna Christiana Ilzera wreszcie zaczyna się prezentować tak, jak to powinno wyglądać po powrocie do zdrowia wielu zawodników (m.in. Prömela i Bebou) oraz wzmocnieniach poczynionych w lecie. Goście szybko trafili do siatki, Asllani był jednak na spalonym, a w 9 mi. w dobrej sytuacji spudłował Lemperle. W 19 min. po świetnym dośrodkowaniu Coufala z prawej flanki Lemperle trafił w słupek uderzeniem bez przyjęcia. Hoffenheim było wyraźnie groźniejsze od gospodarzy, jednak i drużyna z Hamburga miała w 1. połowie swoją szansę - w 41 min. Martijn Kaars dostał świetne prostopadłe podanie i wyszedł na pozycję sam na sam z Baumannem, przegrał jednak pojedynek z bramkarzem reprezentacji Niemiec, a dobitka Mathiasa Pereiry Lage została zablokowana. Worek z bramkami dla Hoffenheim rozwiązał się dopiero po przerwie, a wynik otworzył świetny Iworyjczyk Bazoumana Toure - nie rozgrywał tego dnia najlepszego spotkania, ale w 54 min. wykorzystał świetne prostopadłe podanie Kramaricia i od słupka trafił do siatki. Po utracie gola z St. Pauli zupełnie wyszło powietrze i padały kolejne gole. W 59 min. Coufal ruszył prawą flanką i przytomnie wycofał piłkę do Kramaricia, który dobrze wykończył akcję. Na 3:0 dla zespołu Christiana Ilzera podwyższył w 79 min. Grischa Prömel wykorzystując sytuację sam na sam z Nikolą Vasilijem. W końcówce gospodarze trafili jeszcze do siatki z rzutu wolnego, ale arbiter uznał (raczej słusznie), że dwaj stojący na spalonym obrońcy angażowali uwagę Baumanna i utrudnili mu interwencję, w efekcie gol nie został uznany. Ogólnie wyglądało to dość dobrze, nieźle funkcjonowały skrzydła Hoffenheim, a defensywa wreszcie nie popełnia seryjnie błędów jak to bywało.
W ostatni weekend Hoffenheim kontynuowało zwycięską passę, pokonując u siebie 3:1 Heidenheim (był to pierwsze punkty zdobyte na własnym boisku w tym sezonie). Teraz mecze z Wolfsburgiem (wyjazd) i Lipskiem (dom). Po cichu liczę, że to może być sezon, w którym Hoffenheim powalczy o powrót do europejskich pucharów.



