Przepraszam @Magnum że wrócę jeszcze do naszej dyskusji o sędziowaniu bez VAR (obiecuję że to już ostatni raz), ale zawsze jak gramy z Burnley przypominam sobie jak w 2016 wygraliśmy z nimi 1:0 po golu Koscielnego w 93. minucie, który padł... ręką i ze spalonego



