Wolfsburg - Hoffenheim 2:3
Trzecie zwycięstwo z rzędu! Tym razem nie była to tak efektowna gra jak momentami przeciwko St. Pauli, ale podopieczni Christiana Ilzera byli do bólu skuteczni, wykorzystując nieliczne sytuacje bramkowe jakie sobie stworzyli. Mecz rozpoczął się pod dyktando Wilków, które objęły prowadzenie w 14 min. - po podaniu Svanberga Mohamed Amoura minął wychodzącego z bramki Baumanna i z ostrego kąta trafił do puste bramki. Gospodarze zdawali się kontrolować przebieg meczu, a wyrównanie padło dość niespodziewanie, po pierwszym celnym strzale Hoffe - z prawej flanki nie po raz pierwszy w tym sezonie znakomicie dośrodkował Coufal, a prowadzony przed sezonem ze Stoke City Wouter Burger precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku bez przyjęcia pokonał Kamila Grabarę. Pod koniec 1. połowy oba zespoły uspokoiły się i tempo gry siadło, choć w końcówce do efektownego uderzenia wolejem złożył się Amoura, ale uderzenie to wybronił Baumann. Po przerwie znów było ciekawie - już w 50 min. po znakomitym dośrodkowaniu wprowadzonego w przerwie Kramaricia gola zdobył głową Grischa Prömel, dla którego było to trzecie trafienie w sezonie. Wilki dość szybko odpowiedziały - Amoura uniknął spalonego i w sytuacji sam na sam pokonał Baumanna potężnym uderzeniem pod poprzeczkę. Amoura, dziś zdecydowanie najlepszy piłkarz Wilków, miał jeszcze jedną szansę na zdobycie gola, tym razem jednak jego strzał zdołał obronić Baumann. W 62 min. Hoffenheim wróciło na prowadzenie - Prömel tym razem wystąpił w goli dogrywającego, a Wouter Burger z bliska zdobył swojego drugiego gola w tym meczu. Po tej bramce z Wolfsburga trochę wyszło powietrze, a Hoffe trafiło nawet raz jeszcze, tyle że Ilhas Bebou był na minimalnym spalonym. Chaotyczne próby ataków Wolfsburga w końcówce nie przyniosły efektów, a podopieczni Christiana Ilzera mogą świętować trzecią wygraną w sezonie.
Dzięki zwycięstwu Hoffenheim jest teraz na 6. miejscu dającym grę w europejskich pucharach. Kolejny mecz będzie jednak bardzo trudny, bo mający w tym sezonie problemy na swoim terenie zespół z Sinsheim podejmie wicelidera z Lipska.



