Tak, możemy założyć, że Holandia 'zagrała kiepsko' i 'dała trochę miejsca', i do tego sprowadzać wszystkie pozytywy tego dwumeczu - możemy też zauważyć, że Holandia to półfinalista Euro, który niedawno w Lidze Narodów odpadł po karnych z Hiszpanią, a w II połowie w Rotterdamie miała chyba jedną klarowną okazję (po głupiej stracie kogoś tam od nas), my odwróciliśmy mecz w końcówce, a dzisiaj mieliśmy realnie z gry więcej dobrych okazji od Holendrów i zwłaszcza w drugiej połowie zagraliśmy dosyć otwartą piłkę, gdy w przeszłości przy jakimś 1-1 z mocnym rywalem zawsze mieliśmy schemat cofnięcia się i zamulania.
Co może absolutnie nic nie znaczyć długoterminowo, bo powodzenie naszej kadry zależy wbrew romantycznej wizji futbolu od naszego klepania średniaków, słabeuszy i solidniaków - ale piłkarsko jak na czas który dostał Urban to wygląda na razie mocno na plus. A 'ble, tylko zremisowaliśmy z Holandią' jest zgodne w sumie z rzeczywistością, ale to zarazem dobry wyznacznik jaki zrobiliśmy (na razie!) progres przez parę miesięcy.
Jakość gry w obronie, elastyczność taktyczna (@Mr.Chris), współpraca formacji, schematy przy kontrataku, zaangażowanie w defensywie, optymalizacja posiadanych graczy (@dias) - to rzeczy, których w ostatnich latach po prostu nie było. Różnie może być, każdy raczej jest świadomy naszych ograniczeń, ale na ten moment ciężko nie chwalić Urbana.



