Czarnuch ma tylko jedną bramkę przewagi nad Villą. Może da radę. Barca ma jeden mecz w plecy więc przy odrobinie szczęścia pichichi trafi do Samuela. Szkoda, że druga połowa sezonu dużo słabsza niż pierwsza w jego wykonaniu. Po powrocie z PNA to już nie było to samo, ale i tak trzeba przyznać, że Barcelona dawno nie miała takiego napastnika. To dopiero drugi jego sezon w klubie a już ma na koncie ponad 50 bramek.


