TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post autor: Cement » 23 lis 2025, 22:49

Mainz - Hoffenheim 1:1

Trochę szkoda, że nie udało się wywalczyć w tym meczu zwycięstwa, bo Mainz jest w kryzysie, a z przebiegu meczu spokojnie można było pokusić się o trzy punkty. W pierwszych minutach Hoffenheim zdominowało rywala, spychając Mainz do dość głębokiej obrony. Już w 4 min. piłkę dobrze przyjął na klatkę piersiową w polu karnym Kramarić, uderzył jednak obok bliższego słupka. W 9 min. zespół Christiana Ilzera objął prowadzenie - Wouter Burger, który świetne wprowadził się do drużyny Hoffenheim, wrzucił piłkę w pole karne na Asllaniego, a próbujący interweniować Andreas Hanche-Olsen głową posłał piłkę do własnej bramki. Goście chyba trochę stracili po tym golu koncentrację, bo już chwilę później mogło paść wyrównanie - Koreańczyk Jae-sung Lee wyłożył piłkę Benedictowi Hollerbachowi, ten posłał ją jednak nad bramką. W 29 min. po niepewnej interwencji Baumanna doszło do ogromnego zamieszania w polu karnym Hoffenheim, jednak żadnemu z piłkarzy Mainz nie udało się skierować piłki do siatki. Po przerwie piłkarze Christiana Ilzera nieco oddali pole Mainz, jakby chcieli skupiać się na pilnowaniu wyniku i kontrolowaniu przebiegu meczu, skutkiem czego gospodarze nieco rozwinęli skrzydła. Świetnej sytuacji nie wykorzystał Philipp Mwene, mocnym uderzeniem posyłając piłkę nad bramką. Hoffenheim mogło umocnić się na prowadzeniu po wejściu Tima Lemperle, który był bliski zdobycia gola - po jego strzale piłkę zdołał (prawie) zatrzymać Zentner, potoczyła się ona powoli w kierunku bramki, jednak bramkarz Mainz zdołał dopaść do niej zanim przekroczyła linię bramkową. W 76 min. gospodarze dopięli swego - po rzucie rożnym Hollerbach nie zdołał czysto trafić w piłkę, trafiła ona jednak Danny'ego Da Costy, który z bliska nie dał szans Baumannowi. Po utracie gola Hoffenheim znów zaczęło być aktywniejsze w ofensywie, zaś gospodarze musieli radzić sobie w końcówce w 10, gdyż Dominik Kohr w bandycki wręcz sposób sfaulował Maxa Moerstedta - młody napastnik miał szczęście, że nie doznał w tym starciu ciężkiej kontuzji.

Cóż, punkt to jednak zawsze punkt, ponadto Hoffenheim podtrzymuję świetną passę drużyny niepokonanej w meczach wyjazdowych w tym sezonie (14 punktów w 6 wyjazdowych meczach!). Kolejny mecz u siebie z Augsburgiem, w tego typu spotkaniach trzeba szukać trzech punktów, a na dzień dzisiejszy jest 7. miejsce w tabeli z przewagą pięciu punktów nad ósmym Unionem Berlin.

Wróć do „Niemcy”