No do tego pojedynek Olisie vs Eze, czyli 2 najlepszych przyjaciół z czasów Crystal Palace, którzy w wolnych chwilach głównie... grali w szachy (chyba nawet był niedawno news że grali razem na jakiś zawodach).
Powiem szczerze że jakoś niespecjalnie obawiam się Monachijskiego walca, ale już Harrego "nienawiść do Arsenal nakręcała moją karierę" Kane owszem, ten gość zawsze w meczach z nami dostawał turbodoładowania. Myślę że gdyby zapytać Kane co woli - wygrać LM czy wsadzić Arsenalowi hattricka, to odpowiedziałby że zdobywanie pucharów jest przereklamowane



