Przy innym bramkarzu, Bayern by wciąż nie przegrywał.
A miałem postawić na PSV, przecież Liverpool nawet będąc w formie z nimi sobie nie radził.
Ktoś tu kilka tygodni temu pisał (nie chce mi się szukać kto), że gdzie jest ten kryzys FCL jak oni pokonali Real Madryt? No i właśnie od tego zwycięstwa podopieczni Arne Slota, wszystko przegrywają!
To co, łysy bajerant out?



