Nie wiem, może dlatego, że on sam nie chciał tu być? Przecież jego przerosło nawet to, że przychodzili do niego analitycy i mu mówili na odprawach co i jak, że rywala mają rozpracowanego, a on był w szoku jak mocno profesjonalnie podchodzą do swojej pracy i mówił za pośrednictwem rumuńskich pismaków, że nie spodziewał się takiego poziomu analityki w klubie. Co z drugiej strony swiadczy turbo źle o ludziach, którzy go skautowali i podpisali z nim kontrakt.



