Ja od zawsze uważam że regularne plagi kontuzji u pewnych managerów to nie pech tylko jakaś wypadkowa ich pracy. U Artety, Wengera czy Kloppa zawsze plaga kontuzji, po zmianie managerów nagle wszyscy zdrowi. Może to kwestia słabych ludzi od przygotowania fizycznego, medyków, może zbyt dużej intensywności treningu, albo kto wie czego - ale jak masz 4 sezon z rzędu szpital to powinieneś poszukać powodów wokół siebie. Całe szczęście mamy w kadrze 25 klasowych piłkarzy, więc nawet przy 10 kontuzjach mamy mocny podstawowy skład i nawet kim z ławki postraszyć, więc IMO nie ma powodów do dramatyzowania.
Zabawiane że przy tak przepakowanym składzie, najlepsze cyferki w drużynie robią Trossard i Merino - czyli poza rezerwowym bramkarzem prawdopodobnie 2 najmniej sexy nazwiska z całej kadry. Zupełnie nie w tych nazwiskach spodziewaliśmy się bohaterów sezonu.



