Taz i Snax do niedawna byli razem w G2, pierwszy jako trener, drugi jako zawodnik, ale ich pogoniono. Snaxa uznali za głównego winowajcę słabych wyników, po jego odejściu jest jeszcze gorzej
Jednostki. Jest kilku Polaków, którzy są w topowych zespołach grających regularnie w najważniejszych turniejach, ale jeżeli już powstaje jakiś polski team to raczej taki tier 3-4, czyli daleko od topowego poziomu. Właśnie w FaZe masz jcobbba, w Teamie Liquid jest siuhy i ultimate , hypex jest w GamerLegion i kacpersky w NiPie (to już nie ten sam NiP co 10 lat temu jak coś
Ostatnim takim w miarę sensownym polskim projektem było ENCE, ale i tak z czasem pojawiło się jedno zagraniczne nazwisko w postaci gla1ve'a (Duńczyk).
Ogólnie w ostatnich latach jest mało jednolitych narodowo teamów, a raczej dominują miksy. NaVi kiedyś było całe ukraińskie (chyba tam mieli jednego Ruska przez jakiś czas, nie pamiętam już), fnatic i NiP były szwedzkie, Virtus.pro polskie, SK brazylijskie, Astralis duńskie, a teraz tak patrząc na topowe zespoły to nawet w Furii (Fallen z SK tam gra cały czas) jest trzech Brazoli wspomaganych Kazachem i Łotyszem
No dziś dobra okazja, bo Major jest dwa razy w roku, teraz zakończenie sezonu, więc to ostatnia duża impreza w 2025, finał o 18, a rzadko się zdarza, żeby Polak grał o coś dużego w CS'ie w ostatnich latach, ale jak wspominałem, nie liczyłbym na cały polski zespół w najbliższych latach.


