Testowaliśmy w tym czasie rozpiski na przedział 1400-1800 kcal i cały czas waga mi szła w górę. Od paru tygodni jest mniej-więcej tak samo z wahaniami 2 kg w jedną i drugą stronę, ale na ten moment to już nie wiem, ile miałabym jeść i co robić, żeby to poszło w dół. Nie wyobrażam sobie zejść, tak jak moja mama, do przedziału 800-1000 kcal dziennie, bo wydaje mi się to po prostu totalnie przegięte.


