Ja testowalam to okienko żywieniowe. Niestety wybrałam zły okres bo wakacyjny .. Osobiście ciężko mi było się ogarnąć z godzinami, bo nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez śniadania, obiad musiałam jeść między 13, a 13:30 bo tak mam przerwę w pracy i musiałam się wyrobić z jedzeniem do 18 żeby po treningu, który miałam na 19 już nic nie jeść. Ze dwa miesiące wytrwałam ale nie widziałam większej różnicy
Najlepiej mi się schudło podczas pełni grudniowej z 54,5 na 52,8 - piłam tylko szejki - dwa, wodę i litr soku pomarańczowego. Niestety kilo szybko doszło jak następnego dnia zaczęłam jeść. Ale to normalne.
Po nowym roku może to okienko żywieniowe znów wdroże sobie. Ale zobaczymy.



