Tu mi przychodzi na myśl jeszcze jedna rzecz, która równoważy CZĘŚĆ wzrostu masy. Mięśnie "ważą więcej" niż tłuszcz i jak miałaś więcej ruchu to po prostu szłaś w rzeźbęfutbolowa pisze: ↑16 gru 2025, 17:05No właśnie o to samo pytam. Ja się przez długi czas nie ważyłam, polegałam tylko na centymetrze i nawet na tej podstawie stwierdziłam jesienią, że schudłam. Ale jak w listopadzie zobaczyłam 12 więcej niż wiosną, nawet doszłam do wniosku, że to przecież niemożliwe, że po prostu sprzęt się zrypał. Bo też, kurde, nie umiem sobie zwizualizować tylu kilogramów, ale nie wydaje mi się, abym była aż tak większa (nie wiem, może tego się nie widzi na sobie?). A już na pierwszej wizycie kontrolnej 3 miesiące po starcie leków narzekałam lekarzowi na +6 kg.



