Pierwszy odcinek zwykle ma być pewnym wprowadzeniem, więc szoku tu nie ma. Dla mnie najgorsze jest to, że ostatnie lata mnie strasznie rozpieściły i wolę poczekać trochę i obejrzeć kilka odcinków (najlepiej cały sezon) w krótkim czasie, a tu mi cały Facebook napierdala screenami z serialu, więc prędzej niż później będą spoilery i czuję, że będę musiał się zmusić do oglądania co tydzień z cliffhangerami.
Btw. Czytałem, że fabuła serialu ma być uwzględniona w kolejnej grze. Gdyby netflixowi twurdzy Wiedźmaka chcieli tak współpracować z twórcami gry, to by mogli mieć serial na miarę top5 wszech czasów w kategorii fantasy.



