New Blood odświeżone. To niezły sezon, dość dobrze wkomponowany w uniwersum. Rozwija myśl z sezonu 8 że Dexter to przekleństwo i tak naprawdę jest egoistą który jedyne co ma wpojone to "nie dać się złapać". Jak ten zwierz w klatce. Manipulował Debrą a w Harrisonie widział tylko partnera w niedoli, nie syna.
Ciekawe co tam wymyślili w Resurrection. Serial zbiera naprawdę dobre recenzje.
Mam nadzieję, że to nie będzie jakieś gówno w stylu "był umówiony z Harrisonem gdzie ten go ma postrzelić żeby przebić tylko żebro ale żeby rana nie była śmiertelna i żeby Harrisona oczyścić". Takie teorie pamiętam latały przed emisją. To by było jeszcze większe gówno jak słynne "wiemy, że był Pan w domu Artura Mitchella".


