Mówię to od kilku kolejek; gracie sezon na mistrza. Wszystko jest po Waszej stronie i przepychacie mecze (nie mówię że ten) gdzie zawodnicy innych drużyn sami strzelają sobie gole. Nie jestem i nigdy nie będę fanem
Araenalu, ale konsekwencja jest widoczna na papierze. Jeśli nie wypadniecie jak zawsze na ostatniej prostej kosztem City to Arteta dostanie wymarzony tytuł.



