6. kolejka
AEK Larnaka - Skendija 79 Tetovo (Angielski 83')
Dla obu drużyn był to ważny mecz - drużyna albańskiej mniejszości w Macedonii Północnej walczyła o awans do 1/16 finału, zaś AEK Larnaka mógł w przypadku zwycięstwa liczyć na zajęcie miejsca w czołowej ósemce. Od początku przeważała drużyna gospodarzy, choć Skendija groźnie się odgryzała - w 5 min. aktywnie podłączający się do akcji ofensywnych na lewej flance Ronaldo Webster dwa razy efektownie zakręcił obrońcą cypryjskiej drużyny i oddał celny strzał, ale kąt był zbyt ostry by Zlatan Alomerović mógł to przepuścić. Najbliżej gola dla gospodarzy w 1. połowie było w 16 min. kiedy to po wrzutce z rzutu wolnego obrońcy zespołu z Tetova nie upilnowali Hrvoje Milicevicia, ten jednak główkował niecelnie. W 43 min. gospodarze umieścili co prawda piłkę w siatce, Ivanović z bliska trafił do siatki głową, ale analiza VAR wykazała, że był na spalonym. Po przerwie bezpośrednią czerwień obejrzał Liridon Latifi, po czym grający w przewadze AEK coraz bardziej naciskał. Skendija broniła się głęboko, ale sytuacje dla gospodarzy były coraz groźniejsze - w 80 min. po zbyt krótkim wybiciu piłki przez zawodnika z Tetowa piłka trafiła do Godswilla Ekpolo, którego uderzenie obronił jednak Baboucarr Gaye. Chwilę później gambijski bramkarz Skendiji obronił mierzony w prawy dolny róg strzał Mathiasa Gonzaleza, ale po wynikłym z tego rzucie rożnym musiał już skapitulować - jeśli dobrze dojrzałem w powtórkach, głową uderzał Enzo Cabrera, ale piłka otarła się jeszcze o Karola Angielskiego, dzięki czemu wprowadzonemu z ławki Polakowi zapisano gola. Dzięki korzystnym wynikom innych meczów polski napastnik dał drużynie z Larnaki miejsce w czołowej ósemce fazy ligowej Ligi Konferencji.
Mimo porażki Skendija jest pierwszym w historii zespołem z Macedonii Północnej, który zagra na wiosnę w europejskich pucharach. Wolałbym, aby sukces ten przypadł Vardarowi czy Rabotnickiemu, ale przynajmniej nabili sporo punktów dla Macedonii Północnej w rankingu UEFA.



