Skończyłem cały sezon jedynej na jabłko tv.
Pomysł nietypowy na serial, ogląda się nawet przyjemnie, kasy chyba też nie szczędzili, ale tak jak zaczęło się z przytupem i chciało się oglądać to im dalej tym gorzej. Nie lubię takich rozwleczonych seriali, w których za dużo się nie dzieje. Widzę że ocena na filmwebie kręcił się wokół ósemki, na początku też bym tak ocenił, ale teraz mocne 6/10 i poczekamy na drugi sezon, bo przy takiej oglądalności i ocenach na pewno będą chcieli to kontynuować.
Korzystając z długaśnych wieczorów to do poduszki wjechał też The Pitt i póki co trzyma poziom ale widziałem może z 3-4 odcinki. Poza na dobre i na złe lata temu zmuszony do oglądania przy niedzielnym obiedzie, raczej nie gustowałem w serialach w klimacie medycznym, ale to naprawdę daje radę.



