To juz tylko twoja opinia. Jak widac po wpisie @1234 (i mysle wiekszosci czytajacych) odbior jest taki, ze beka jest z klubu, a nikt nie krytykuje lewego za samo zdradzanie takich informacji.
I juz tlumaczylem ze ta pijarowa zagrywka nie chodzilo mi o samo wspomnienie o tej sytuacji (bo tym rzeczywiscie niewiele ugra) tylko przedstawienie jej w moim zdaniem nie do konca precyzyjny sposob, ktory stawia lewego w lepszym swietle niz bylo w rzeczywistosci: jako tego ktory wykazal sie wielka dobrotliwoscia i celowo nie strzelal, a nie tego ktory moze i umowil sie z klubem zeby do 25 bramek nie dobic, ale majac na koncie 23 do konca sezonu probowal jeszcze jedna strzelic, tyle ze nieskutecznie).



