Po meczu Emery od razu uciekł do szatni i video jak Arteta szuka go żeby podać mu rękę robi się viralowe (trochę jak ten mem-gif z Travoltą), z kolei ukochany Dibu Martinez odwrotnie - pracownicy AV dosłownie musieli go znosić do szatni bo chciał lecieć na solówkę z kibicami. Reakcja AV na porażkę co najmniej taka, jakby oni faktycznie wierzyli że idą na mistrza i dzisiaj okradliśmy ich z marzeń.
Wrócił Gabriel - wróciły gole z rożnych. Totalny gigant i chyba jedyny gracz w całej naszej kadrze, którego nie da się zastąpić bez utraty jakości.
Jesus strzelił swojego pierwszego gola od 364 dni i zadedykował go samemu sobie. Myślę że gdyby Lewy po strzeleniu gola zaprezentował koszulkę "I belong to Lewandowski" to by było że narcyz, ale z Jesuem przeszło.
Trossard przed sezonem był wymieniany na drzewkach gdzieś po między 2-3 a składem, tymczasem z 11 g/a prowadzi w klubowej kanadyjce, a jego gole są bardzo istotne dla wyników oraz często przepięknej urody. Bohater bez peleryny, wstyd przypomnieć że przed sezonem pisałem że można go sprzedać bo kadra jest aż zbyt pełna.
Graliśmy w tym sezonie 4 domowe mecze z mocnymi rywalami - City, Atletico, Bayern, Aston Villa. Wszystkie 4 przebiegły według identycznego scenariusza - pierwsza połowa niemrawa, wręcza słaba, zaś po przerwie totalne zmiażdżenie rywala. Ogółem 14-1-0 (gole 38-8) u siebie w tym sezonie - to ważne bo w rundzie rewanżowej większość spotkań z mocnymi rywalami będziemy grali w domu, tak się nam ułożył terminarz że oprócz Etihad, wszystkie najtrudniejsze wyjazdy obskoczyliśmy jeszcze w starym roku.
No i Raya wczoraj z interwencją sezonu:
Spoiler:



