Mój wpis wcześniejszy to praktycznie słowo w słowo kopia Twittów pijanego Kowala sprzed lat, który zbulwersował się, że zmarznięty sportowiec wygrał nad Lewandowskim (zdaje sie w 2k20). Czy wstawiłem je, bo czekam na to co roku i dla mnie to już klasyk? Tak.
Czy się z nimi zgadzam? Tak.
Żeby nie było, większość tych dyscyplin jest tak z dupy, jakieś skoki po ścianie na czas, rzucanie lotkami do tarczy przez chodzących zawałowców, machanie wiosłami po rzece w czteroosobowych składach (zrobiłbym jakąś tierlistę dyscyplin tbh) itp. wymysły. Fajnie, że nasi coś tam osiągają, ale w takich konkursach jednak zawsze będę doceniał wyżej osoby, które jednak stratują w bardziej rozbudowanych konkursach, Świątek jednak przez lata utrzymuje się na topie, wygrała ten Wimbledon. Jako że moja głowa jest zamknięta na piłkę nożną i Counter Strike'a, nie oglądam nic więcej, więc ciężko mi nawet powiedzieć jakie zawody w czym sie w ciągu roku dokonywały, ale jednak wygrany Wimbledon > mistrz świata w jeździe motorynką po kamieniach, gdzie rywalizują jakies 3 inne kraje = skoki po ścianie jak małpa.


