Co ciekawe,
w Głogowie legendą klubu jest solidny ligowiec, w solidnym klubie w poczciwej 1. lidze - Robert Mandrysz.
Do tego szokującego grona aspirował Mikołaj Lebedyński, ale wolał przejść do półamatorskiego, drugoligowego klubu na umówmy się - niezbyt reprezentacyjnej dzielni Szczecina.
Oni i tak są szczebelek wyżej od jakichś tam - żużlowców.
Piłkarze drugoligowi - TOP



