Model transferowy Chelsea jest od dawna znany - drodzy, młodzi, jeszcze drożsi, jeszcze młodsi.
Trenera (Mareskę) też brali jako młodego, obiecującego trenera namaszczonego przez Pepa
Iraola mi tu najmocniej pasuje, zna już ligę, cenione nazwisko w skali PL, on sam pewnie jest świadomy, że ciężko może być mu w jednym sezonie trafić taki fajny skład jaki miał w Bournemouth (teraz jeszcze Semenyo ma odejść) a też specyfika klubu jest jaka jest, ktoś się wybija to odchodzi.
Nie wiem czy Chelsea to odpowiedni klub dla młodych trenerów (w sumie tak samo jak MU oraz Tottki), ale przez znajomość ligi, sensowne wyniki oraz rękę do młodzieży no śmierdzi tu na kilometr Iraolą.
Spoiler:


