Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: HMK » 04 sty 2026, 12:36

sickstick pisze:
04 sty 2026, 11:36
A uważasz że współcześni raperzy typu Żebson, Bedoes, Mata itd to w ogóle rap?
W 100% ciężko ich określić raperami, Żabson od dawna bardziej wydawał trapowe numery (czyli w sumie tak od 2015 kiedy zaczynał), Bedoes rapować potrafi, ale jak da płytę to stricte rapowych numerów tam będą z 2-3 pozycje, Mata po płycie z 2020 (czyli jego pierwszej notuje ogromny regres, a potencjał miał duży IMO). Dobrze że rozszerzyłeś zakres tym "itd.", bo obecnie większość sceny to właśnie takie przypadki "rapo-niewiadomo", gdzie ciężko tych ludzi sklasyfikować w jednej konkretnej grupie.
sickstick pisze:
04 sty 2026, 11:36
Ta muzyka którą robią nie ma nic wspólnego z rapem jaki znamy z poprzednich 30 lat tej muzyki
+1, ale jak wspominałem, słucham rapu od 2017 i od samego początku poznawania miałem największy problem z raperami w stylu Urządzenie AGD, Używka THC czy Kolej PKP, do dziś mi to zresztą nie siedzi. Nie będę tu robił żadnych klasyfikacji kto jest prawilnym raperem, kto autotjunowcem, ale wydaje mi się, że mój gust (tj. akceptacja dla tune'owych wykonawców) wzięła się stąd, że raz - zaczynałem słuchać rapu w momencie, gdy taki Żabson już był na topie, dwa - oczywisty wpływ znajomych, gdzie słuchaliśmy tego co kto puszczał u siebie w samochodzie. Z grona najbliższych znajomych każdy w mniejszym bądź większym stopniu słucha rapu i jest to podobny przekrój co u mnie, tylko jeden kumpel, który zaczynał słuchać gdzieś przed 2010 słucha do dziś bardziej prawilnych rapsów.

Też podejrzewam, że gdyby ktoś słuchający rapu od x lat i brzydzący się nową szkołą spojrzał np. na TOP5 moich ulubionych raperów/traperów (zwał jak zwał) to by się zdziwił, bo nie byłoby tam jednorodności (powiedzmy, że tak całościowo odkąd słucham, PRO8L3M, Avi x Louis Villain, Kaz Bałagane, Otsochodzi, Guzior, kolejność przypadkowa). Jestem w tym dosyć elastyczny, bo powiedzmy wracając samemu z Kielc na wiochę na weekend zarzucę sobie coś spokojniejszego, z drugiej strony jadąc nocą na stację po alko mając na pace dwie pijane osoby raczej wleci jakiś Żabson, więc ja gdzieś się tak miotam pomiędzy rapem a trapem, ale ta druga grupa mi w ogóle nie przeszkadza, nazewnictwo ich jest jednak jakimś tam problemem, który w pełni mogę zrozumieć.
Może właśnie te wszystkie Maty, Soble, Bambi czy inne twory są wrzucane do grupy raperów, bo w popie nie przeklinasz, w rapie już tak, a z tego co się orientuję radia coraz chętniej grają "rapowe" numery nakładając cenzurę w odpowiednich momentach.

Wróć do „Hyde Park”