Problem w tym, że ktoś tam u góry bawi się w układanie składu. Enzo Maresca, nie ma się czemu dziwić, nie godził się na takie praktyki, jak zresztą nie zgodzi się większość szanujących się menadżerów.
Liam Rosenior już funkcjonuje w takim środowisku, w Chelsea ma być tylko trenerem i pewnie dlatego jest tak poważnym kandydatem.
Jakimś kasztanem nie jest, z Hull robił dobre wyniki, trochę ponad stan, siódme miejsce ale coś tam właściciel miał wybujałe oczekiwania. W Strasbourgu też wyniki ponad stan, obecnie trochę tam balonik urósł po zeszłym sezonie, ale nie jest jeszcze Strasbourg drużyną na czołówkę Ligue 1.
Generalnie nie ma to większego znaczenia. Umówmy się, pod władaniem tego amerykańskiego szarlatana Chelsea nigdy nie będzie wielka. Obecnie jest tam takie nie wiadomo co.



