Dobra. W kwestii początków piwnej rewolucji to faktycznie coś źle mi zostało w pamięci. Wydawało mi się, że Atak Chmielu było pierwszym znanym piwem tego stylu, ale było coś wcześniej. Shark był w sumie pierwszym tak goryczkowym piwem, a nie pierwszym w ogole. A moze i tak miałem Rowing Jack w głowie. A też pamiętam jak kiedyś w Tesco pod Poznaniem dostałem piwo, o którym Tomasz Kopyra (z blogu blog.kopyra.com) wyrazal się w zachwytach, a które już było niedostępne.
Ciężko juz teraz pamietać co było co.
Ale fajne to były czasy. Ja osobiście bardzo lubiłem Dr Brew, szczególnie ich single hopy. Tomasz Kopyra (z blogu blog.kopyra,com) je recenzował i lubiłem sobie kupić ocś nowego, usiąśc przed komputerem, wypić i posłuchać jego recenzji. Dość szybko zacząłem najpieerw degustować, a dopiero później słuchać recenzje i porównywać odczucia moje i jego.
I z czasem naprawdę dało się faktycznie zauważać różnice pomiędzy białymi owocami w smaku, pomiędzy różnymi chmielami w aromacie. Super czasy.
Choć z drugiej strony pamiętam, że Mosaic Ipa uwielbiałem, ale ja tam widziałem owoce leśne bardzo wyraźnie - i chyba tylko ja. Na imprezie firmowej miałem to piwo i kiedy ja mówiem o owocach leśnych, to znajomi z pracy po wypiciu odrobiny piwna mówili, że to jest bardziej smak 'khak, khe, khe, [k****], ała, jak możesz to pić'.



