Próbowałem w życiu wielu fryzur, ciąłem się na buzzcut (wygodne, ale wymaga IMO chodzenia do barbera raz na dwa tygodnie, a to lekka przesada), miałem górę długości jakieś 4-5 cm przez dłuższy czas, ale od jakiegoś półtora roku zapuszczam górę bez żadnego ścinania i wreszcie ta długość jest mniej więcej taka jakiej chciałem (choć nadal planuję zapuszczać, zbyt mi się to podoba, żeby przestać xD), często wymiękałem gdzieś po roku zapuszczania, ale tym razem w końcu nie odpuściłem.
Długie włosy > wszystkie inne. Amen.


